Freitag, 28. Juni 2013

Szalenstwo wyprzedazy

 
Sprzedaz posezonowa. Kazdy poluje na wyjatkowe okazje, zaopatruje sie "na potem", chwali sie swoimi zdobyczami...

Oto, co my zdobylysmy:

JACADI (50%)





Mittwoch, 26. Juni 2013

Polak za granica

 13 lat temu wysiadlam na dworcu autobusowym w Koblenz, nie wiedzac jeszcze, ze oto zaczynam nowy rozdzial w moim zyciu... (tu)

Po przybyciu do mojego nowego domu gospodarze zaprezentowali mi na poczatek dumnie jego wyposazenie: zmywarka, automat do kawy, komputer, komorka... A tak, tak... znam, wiem, jak sie obsluguje.. zaden problem. Konsternacja. No jak to? To ta dziewczyna nie przyjechala z Polski??? Pytajace spojrzenie gospodyni... A ja sobie po cichu mysle: zeby tylko wiedziala! zeby zobaczyla, jak w Polsce jest, co ludzie maja, ze mieszkaja w ladnych domach, ze jezdza na wakacje za granice... ze nie zyja w lepiankach otoczonych polami bezkresnymi...
Zamiast tego tlumacze cierpliwie, ze w moim kraju te sprzety nie sa zadnym nieosiagalnym cudem techniki i ze to niemieckie mieszkanie nie rozni sie standartem od naszego polskiego. Niedowierzanie w oczach... Nie wierzy mi! Chyba musze jej pokazac zdjecia na dowod.... ;o)




Samstag, 22. Juni 2013

Gdzie na wakacje?

 U nas - jak co roku - ta sama walka na noze.
Gdzie pojechac na wakacje? :D

A ku walce jest powod, bo celow mnostwo, a nasze wyobrazenia zgola rozne.

Ja - stuknieta, ządna wra

Donnerstag, 20. Juni 2013

Making of... przyjęcie baletnicy





Urodziny Sary już za 2 tygodnie.
Biorę się wiec ostro do roboty, żeby nie siedzieć na ostatnia chwile po nocach, jak w zeszłym roku.


Przygotowania przebiegają wiec tak:

Montag, 17. Juni 2013

Czas scisle limitowany

bluzka: Bonpoint; spodnie: Lands´ End; buty: Vertbaudet; torba: Cyrillus


Milo czasami poczytac na blogach o domu jak z bajki. Gdzie mama piecze ciasto i ma zawsze czas dla swoich dzieci, a tata nauczy lowic ryby i zbuduje domek dla lalek. Gdzie sa madre rozmowy, gdzie sie siebie nawzajem slucha... Gdzie nie ma trosk materialnych...
Jeszcze piekniej wiedziec, ze w takich domach rosna wspaniale, pewne siebie dzieci, ktore wiedza, ile sa warte, bo rodzice kochaja, bo poswiecaja czas...

I zal sie rodzi, jesli samemu sie tego nie doswiadczylo...
Moze nawet zazdrosc, uczucie niedowierzania...

U nas czas byl artykulem limitowanym.
Mama biegnaca z jednej pracy do drugiej, zatroskana o chleb powszedni, o to, zebysmy sie wstydzic nie musieli...
Tata zajety swoimi sprawami...
I nasza trojka.


Samstag, 15. Juni 2013

Ile zabawek potrzebuje dziecko?



 Półki sklepowe uginaja sie pod oferta wszelakich produktow dla dzieci, ktore "koniecznie trzeba miec", bo edukacyjne, bo ekologiczne, bo modne, bo wszyscy maja, bo takie slodkie, bo jak tu odmowic proszacym oczom dziecka...

I tak z miesiaca na miesiac pokoj dziecka zapelnia sie, przepelnia sie roznymi badziewiami, ktore ani nie ucza, ani nie zdobia, ani nawet nie sa uzywane... Poupychane w worki, pojemniki, skrzynie... leza w nielasce. Bo dziecko juz dawno dostalo nowe gadzety, ktore koniecznie trzeba miec...


Mittwoch, 12. Juni 2013

Za chlebem...


"Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie.

Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto cię stracił...

Tymczasem przenoś moję duszę utęsknioną
Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych..."



Ta wlasnie niegdys znienawidzona inwokacja kolata mi sie po glowie, kiedy chodzimy wsrod tych pol zielonych. I dopiero po latach rozumiem, ile emocji w tym aleksandrynie polskim jest zawartych... Ile tesknoty za czasem bezpowrotnie minionym, zalu za rajem utraconym, bezsilnosci...
Stoje w obliczu przerazajacej prawdy, ze juz nigdy nie bedzie, jak kiedys...

Donnerstag, 6. Juni 2013

Kolonia


Wybraly sie sojki do Kolonii...
bez planu, za to z wielkimi oczekiwaniami.
Wspaniale miasto, duzo kultury, plenery, kafejki...
Tyle mozliwosci. Cudowny dzien nas czeka!

A wyszło tak: