Freitag, 31. Januar 2014

Pochwala zacofanego



 Do przedszkola wiejskiego naszego
Sarę lat temu cztery zapisałam.
Gdzieżby indziej?
I nie przyglądałam się mu zbytnio...
do czasu...

Mittwoch, 22. Januar 2014

Psychologia ebaya




Konto na Ebayu założyłam, jak Sara niemowlęciem była.
Karuzelki szukałam. Niedrogo.

I dziwić się zaczęłam.
Że niby jak to?
Warować mam przy kompie,
żeby nikt mnie nie przebił przebiegle?
A co to ja? Pies ogrodnika?
A nie lepiej "kup teraz"?
No... nie lepiej.
Ale o tym poniżej.

Sonntag, 19. Januar 2014

Trudny uczeń



Dzień jak codzień.
Prawie.
Wchodzę do klasy 7,
widzę chłopca robiącego komórką zdjęcia,
proszę go o oddanie komórki.
W naszej szkole jest absolutny zakaz... 
Za karę odbieramy komórki na cały tydzień...
Chłopak wie o tym.
Nie chce oddać, krzyczy, że nie zrobił zdjęcia,
że to niesprawiedliwe.
Zero zrozumienia sytuacji.
Odbieram mu więc szybko komórkę,
na co chłopak rzuca mi pod nogi stół...
Wybuch złości, jak u dwulatka,
któremu odebrano zabawkę...


Sonntag, 12. Januar 2014

Bolszoj

Do wyboru były trzy:
-Jezioro Łabędzie
-Dziadek do orzechów i
-śpiąca królewna.

Moje serce biło do drugiego.
Sara zdecydować się nie mogła.
Padło w końcu na Królewnę...
bo "ciekawe jaką muzykę grać będą".
Dwie pierwsze na pamięć prawie zna.

Podjarana jak łysy Bolek
bilety zamówiłam,
bo balet rosyjski najlepszy ponoć.

Samstag, 4. Januar 2014

Na narty w Alpy



Na narty w Alpach
zabieramy mapę.  
Bo wyciągów tyle,
stoków, możliwości...
Że lepiej uważać,
żeby nie zgubić się...

No i myśmy się pogubili właśnie...