środa, 22 stycznia 2014

Psychologia ebaya




Konto na Ebayu założyłam, jak Sara niemowlęciem była.
Karuzelki szukałam. Niedrogo.

I dziwić się zaczęłam.
Że niby jak to?
Warować mam przy kompie,
żeby nikt mnie nie przebił przebiegle?
A co to ja? Pies ogrodnika?
A nie lepiej "kup teraz"?
No... nie lepiej.
Ale o tym poniżej.


Przeglądając w amoku
aukcje z tymi tyciutkimi,
słodziutkimi ubrankami,
iluzja się zrodziła,
że cuda te wszystkie (wszystkie!)
za jedno euro sobie upolować można.
Podobnego zdania było więcej
matek szalonych.
W ostatnich sekundach aukcji
ceny jednak poszybowały w górę
w tempie tak zawrotnym,
że nieraz osiągały ceny
wyższe od sklepowych...

Wiadomo:
Jak sobie zwierzynę upatrzyłam,
jak sobie tej głupiej ochoty narobiłam,
jak sobie dziecko moje w tych słodkościach
wyobraziłam,
to wiedziałam już jedno:
MUSZĘ TO MIEĆ!
A spróbuje jędza jakaś
łup mój mi sprzed nosa sprzątnąć.
Niedoczekanie!
Przypływ adrenaliny w ostatnich
minutach aukcji
(z migotaniem komór serca włącznie)
dzieła dopełnił:
Gotowa do skoku, do walki na noże,
wylicytowałam łup mój upatrzony.
Poczucie triumfu wypełniło
ciało me zwycięskie.
Jestem wspaniała!
Wygrałam!

A na drugi dzień chwila prawdy:
Wylicytowałam używaną kurtkę za 170 euro...
Ki diabeł mnie pokusił?
Mnie! Myślącą (?) kobietę!
Postanowiłam, że nikomu nie powiem...
Bo wstyd, po prostu wstyd...

Mądry Polak po szkodzie. ;o)
A nawet bardzo mądry!
Bo wnioski wyciągnęłam:
Ja również skorzystam
na fenomenie "ebay"!




Jak to zrobić,
żeby ludzie i u mnie licytowali jak szaleni?
Bo nie u każdego fenomen
działa tak samo fenomenalnie...

Iluzję zaoferować trzeba.
Przedmioty na aukcjach
muszą stać się przedmiotami pożądania,
ba! obsesji! ;o)
Sprzedając zwykłe przedmioty,
przekonać klienta potencjalnego trzeba,
że rzeczy te są czymś niezwykłym...
gdyż pochodzą od nas!
Tak, tak... :)

Jak to osiągnąć?

1) Zdjęcia muszą być ładne
- żeby nie powiedzieć -
wyglądać profesjonalnie.
Powinny wyglądać jak w katalogu
lub na wystawie sklepowej.
Nikt bowiem nie chce kupić
pomiętej szmatki rzuconej na wykładzinę PCV
i niedbale sfotografowanej
w jakimś ciemnym kącie...
Kiepskie zdjęcia = kiepskie ceny końcowe.

Mnóstwo szczegółowych wskazówek
znajdziecie w tym poście.

Obróbka zdjęć krok po kroku
w tym poście.





2) Marki - muszą być chodliwe.
Już kompletując garderobę
warto inwestować w to,
co się potem dobrze sprzeda.
Chcąc trafić do klienta z grubym portfelem,
muszę mieć w swojej "ofercie" również marki droższe
(Wysyłam w ten sposób sygnał: Stać mnie na luksus -
nawet jeśli na serio odkupiłam ten luksus
od kogoś lub upolowałam w outlecie).
Ktoś szuka "Il Gufo" czy "Monnalisy",
trafia na moją (ciekawą) aukcję,
a potem z ciekawości zagląda na inne.
I tak po nitce do kłębka...
kolejne ubrania licytuje,
żeby na przesyłce zaoszczędzić.




3) Zdjęcia dziecka w zestawach.
U mnie z zamazaną buzią Sary.
Bo wyobraźcie sobie,
istnieją ludzie bez fantazji
i pojęcia nie mają,
po co im sweterek od nas czy spodenki.
Widząc zestaw, w głowach im się przejaśnia
i od razu trybiki żarzyć się zaczynają
i wyobraźnia odżywa ;o)

4) No i iluzja ta wyżej wspomniana...
Dziecko na każdym zdjęciu super ubrane,
wnętrza ciekawe (restauracja, ładny pokój,
wakacje w tle, kultura...),
w połączeniu z dobrze zrobionymi zdjęciami...
wszystko to powoduje, że ludzie wariują...
Nieważne, że na innych aukcjach te same rzeczy
za pół darmo kupić można.
Wszystko to nie ważne -
najważniejsze jest uczucie, że ma się coś
 po tym konkretnym dziecku,
z tego wyjątkowego domu.... ;o)

Ludzie płacą chętnie nie za samą szmatkę,
lecz za wyobrażenie, że własne dziecko
równie pięknie, charyzmatycznie, wyjątkowo
wyglądać będzie, jak to ze zdjęcia...
Niestety... lub stety ;o)




***

Wnioski końcowe:
Wiedzę o fenomenie aukcyjnym
wykorzystać możecie na sposób dwojaki:

a) zacznijcie same sprzedawać -
korzystajcie!

b) nie licytujcie w ostatnich minutach -
zalicytujcie rozsądnie i zapomnijcie o aukcji.
Jak wygracie, powiadomienie przyjdzie i tak.
Jak nie... to nie ;o)
Łatwiej się będzie pogodzić ze "stratą".




***


Rady praktyczne dla sprzedających:

1. Ubrania wystawiamy po sztuce
lub ew. w kompletach.

2. Rzeczy letnio-wiosenne wystawiamy
od końca stycznia do środka marca
(największe zainteresowanie).
Jesienno-zimowe już pod koniec lata
do końca września.

Czyli wtedy, kiedy nowe kolekcje są w
sklepach i ludzie chomikują
asortyment na następną porę roku.

3. Godzina zakończenia aukcji:
wieczorem!
Miedzy 20:00 a 21:30.
Wtedy najwięcej mam ma czas,
żeby aukcje śledzić i podbijać.

4. Najbardziej atrakcyjny dzień: niedziela.
Najmniej atrakcyjny: sobota.

Dobra, koniec wywodu.
Kto chce, niech korzysta z wiedzy tajemnej ;o)





36 komentarzy:

  1. Ciekawe, mi zwykle najlepiej schodzą własnie w sobotę :-) ale to allegro więc może inne statystyki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoi w soboty są uziemieni z dziećmi. Moi są na wycieczkach i odwiedzinach ;o)

      Usuń
    2. Okazuje się, że powód jest jeszcze inny - snajper aukcyjny :D i dzień nie ma znaczenia na allegro;-)

      Usuń
  2. Wszystko się zgadza. A zdjęcia z dzieckiem najbardziej przyciągają. Zbliżenia na detale, dobry opis. Mnie jako kupującą najbardziej denerwuje i odrzuca brak szacunku dla kupującego właśnie. Zdjęcia na brudnym chodniku lub piwnicy zagrzybionej, w tle sterta garów lub pieluch i zero opisu. A - i jeszcze - odpowiadajmy na pytania zainteresowanych.Jak ja się kogoś o coś pytam dla mnie istotnego, a brak odzewu, to - choćby nie wiem co - nie kupuję.
    Masz piękne zdjęcia i szablon. Modelka urocza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje :D Ale wiesz co? Czesto korzystalam z takich aukcji, wiedzac ze i tak cena koncowa bedzie niewielka. Szukam konkretnych marek. Jesli w opisie jest, ze stan "super", to ryzykuje i czesto korzystam na bezmyslnosci niedbalych sprzedawcow ;o)

      Usuń
  3. heh rozbraja mnie ta głupota ludzka,ta walka(choć jak tak licytują na moich aukcjach to co innego :p) ale nonsens wielki kupić coś używanego za cenę wyższą niż sklepowa :D ja sobie daje max ile jestem stanie za coś dać i nawet jak się w czymś zakocham to trudno niech debile płacą :D ja mówię basta! a i czasem w te idealne aukcje nie wierzę tzn w to co potem wyjść z tego może... a na koniec życzę dużej kasy z aukcji oraz wygrywania za centy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. No niby wszystko fajnie i w sumie wydaje się to dość oczywiste, tylko że ja się do tego nie nadaję, nie mam cierpliwości, czasu, a ponadto jak widzę ilu sprzedawców wystawia pojedyncze aukcje i widzę je przez okres roku na przykład, i one ciągle są i są, bo nikt ich kupić nie chce, to jakoś mało mnie to motywuje. Ale prawda jest taka jak piszesz, gdy dodasz zdjęcie dziecka w ubranku które sprzedajesz, cena idzie w górę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak - czas trzeba jednak zainwestowac. Duzo czasu...
      Mi wszystkie rzeczy schodza w przeciagu tygodnia. Ludzie licytuja i po sprawie.
      Ja mysle, ze to, co zalega na allegro, to oferty nieatrakcyjne: Zle zrobione lub z opcja "kup teraz".

      Usuń
  5. Ze sprzedażą robię podobnie, ba identycznie rzekłabym ;)
    Jak coś licytuję to wiem ile chcę wydać i tej sumy się trzymam - nie licytuje jak opętana by dana rzecz mieć pozostawiam to innym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przygotowujesz juz nastepe aukcje?

      Usuń
  6. głupota ludzka nie zna granic, ani grubości portfela ;) popełniaja te same błędy, zarówno jako kupujący czy sprzedający. Chciałam kupić córce używane Uggi, w jej rozmiarze są po £80, a licytacje w których uczestniczyłam dochodziły do śmiesznie wysokich kwot, nawet £ 70 plus wysyłka! Moja przyjaciółka kupiła za to piękne łożko warte £300 za £1! nikt nie licytował, a sprzedający nie zaznaczył ceny minimalnej! kiedy pojechali je odebrac facet był wściekły, nie chciał nawet wziąć tego funta! Bardzo mądre i pożyteczne rady, tylko czemu nigdy nie chce mi się robić tak ładnych zdjęć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym jednym funtem to.... no ludzie.... chyba poplakalabym sie....
      Ale wiesz, trzeba miec tez glowe na karku - jesli nie ustawi sie juz ceny minimalnej, to trzeba przynajmniej kogos podstawic, kto ta cene na odpowiedni poziom podbije...

      Usuń
  7. Kupuję niemal wyłącznie za pośrednictwem snajpera. Wtedy nie ma mowy aby poniosły mnie emocje.
    A sprzedawać jakoś nie potrafię. Mimo że w zasadzie wszystkie ww rady realizuję.

    zaz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokaz aukcje - powiem ci, co nie gra ;o)

      Usuń
  8. nożna by z tego niezłą pracę doktorską napisać;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ebaya akurat nie lubię, nie potrafię się tam odnaleźć i wyszukać tego co bym chciała ;)
    Za to all bardzo chętnie!
    No i 100% racji jeśli chodzi o sprzedaż "zrob tak aby potencjalny klient zapragnął danego przedmiotu" :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo z allegro :D mysle, ze to kwestia przyzwyczajenia :)

      Usuń
  10. Szaleństwo! Troszkę znam to z autopsji. Pozdrawiam, dobrego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Haaa, cala prawda Hieno!!! Nigdy nie zrozumiem tego fenomenu, ale moja sasiadka w taki sposob w kazdym sezonie zarabia na nowa ture nowiutkich firmowek :) Ja tez wole zakupic drozej, lepsza rzecz, bo wiem, ze zwroci mi sie jakas czesc.Najlepszy przyklad ubranka Steiff tak znane w De, ceny za uzywanki sa szalone i czesto wyzsze niz cena sklepowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podpisuję się pod każdą wskazówką! Nawet pod tą o sobocie - nigdy nie wystawiam w sobote bo licytacja jest tragiczna:-)
    I własnie dlatego nabywam ciuszki w popularnych i droższych sieciówkach -( czesto na SALE ) odsprzedaję 100% rzeczy - nadal nie mam przekonania do produktow " polish handmade by no name" - nie powiem ze niekiedy nie kuszą ale to oznacza straty finans:( jestem nastawiona na kilka marek i tylko tam kupuje:-) Swietnie wszystko opisałas - własnie pokazuję mojej mamie Twojego bloga - czyta i mówi ze zaj...pisana całosc!! Buziaczki
    P.S. Maleństwo ma na imie Lenka;-) kolejna Lenka ....ale nie w UK - tutaj nie ma drugiej:-)Moja propozycja INGA została przegłosowana a musi byc krótko i ładnie - zeby durnowaci nie przekręcali !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piekne imie! Cudownie wybraliście!
      Jestes kochana :*

      Usuń
  13. Moja Bohaterka :) Wiesz co niby to wiem wszystko ale Twoje fotki dały mi kopa żeby się jeszcze bardziej przyłożyć do wystawiania - Ja bym jeszcze dodała żeby zgromadzić sobie zestaw akcesoriów potrzebnych do aranżacji fotki :P wiadomo :) Cóż, wszystko to iluzja :* Ale dziękuję Ci, dziękuje za ten wpis. Moja Ty kochana, jak ja Cie rozumiem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaraj się ciotka, bo wiem, ze potrafisz! :*

      Usuń
  14. Ale fajna z Ciebie Babka! Nie mam dzieci, ale rady biore:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja coś tam czasem sprzedam, ale nigdy 100% tego co wystawię ;) i naprawdę nie wiem czym to idzie, że jedno ubranko biorą "w ciemno" a przy drugim muszę się umęczyć, aby ktoś na nie spojrzał...
    przy następnej wyprzedaży szafy zastosuję się do Twoich rad w 100% i dam znać czy się udało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o marki. Ja tez kupuje w ciemno czasami, jak marka jest taka, ze wariuje ;o)
      Daj znać i wrzuć linka do aukcji! :*

      Usuń
  16. Swietny post!!Jestes moja boginia:D Ja juz skorzystalam z Twoich porad na temat obrobki i fakt poszlo lepiej wiec teraz trzeba pomyslec nad ekspozycja ;) a propo jak masz jakies aukcje to podeslij linka ;)
    Ps.Co to takie cudne na czym stoi skrzyneczka z rekawiczkami i skad:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje aukcje wystartują za (optymistycznie) 2 tygodnie, bo jestem w trakcie. Linka zawsze wrzucam na FB.
      Skrzynka jest od SIA Kids i na codzien mamy w niej płyty CD.
      Trzymam kciuki za Twoje aukcje - mam nadzieje, ze się powiedzie! :)

      Usuń
    2. Bardziej chodzilo mi to na czym ona stoi :D to fotel jest?Cudny

      Usuń
    3. haha! Zdziwisz się :D To plastikowe łóżeczko od Baby Born. :D

      Usuń
    4. Teraz to kopara mi opadla:o boskie jest :D

      Usuń
  17. I to jest właśnie fenomen takich licytacji ....
    Przed świętami Młody zawzięcie sprzedawał ze mną zabawki, którymi się już nie bawi.....
    I skarbonka szybko i ładnie się zapelnila :)

    OdpowiedzUsuń
  18. twoj post przypomnial mi ze musze juz zaczac wystawiac aukcje na Ebay. Tak, zdjecia sa najwazniejsze oraz zeby wystawic jak najwiecej aukcji w ten sam dzien. Ja nigdy nie koncze w piatek a oprocz niedzieli jeszcze jest dobry czwartek. Dla mnie odpychajace sa zdjecia robione na lozku lub z balaganem w tle! Twoje zdjecia sa super.

    OdpowiedzUsuń