Donnerstag, 3. Juli 2014

Teneryfa - bez sciemy



Zanim wyruszymy znowu w świat (już za miesiąc), 
czas podsumować Teneryfę.

 Konkretnie: Opłaca się jechać?
To zależy...


Plusy:
- wulkan, czarne i białe plaże
- ciepłe temperatury
- ciekawe trasy trekingowe
- natura jedyna w swoim rodzaju
- Loro Park - z pokazem delfinów
- delfiny i wieloryby w naturze
- normalne ceny, bez cwaniactwa...

ALE
Mimo iż tydzień na Teneryfie mieliśmy wypełniony wieloma
atrakcjami, wyspa nie powaliła nas na kolana jak Majorka.
Po Majorce od razu byliśmy pewni, że bardzo szybko chcemy tam wrócić, bo jest pięknie! Po Teneryfie stwierdziliśmy, że fajnie było i ciekawie, ale
nie musimy tej wyspy odwiedzać powtórnie. A przynajmniej niekoniecznie w najbliższej przyszłości.

DLACZEGO NIE POWALIŁA NA KOLANA?
Oczywiście wszystko jest kwestią gustu.

1. Długi lot - 4-5 godzin.

2. Ceny - rozsądne hotele (z basenem, blisko plaży) na Teneryfie są po prostu zbyt drogie w odniesieniu do proponowanego standardu (często przestarzałe kompleksy).

3. Centra turystyczne mieszczą się przy sztucznych plażach.
Wszystko jest zatłoczone i skomercjalizowane.
My wolimy trochę spokojniej.
W spokojniejszych miejscach nie było jednak ładnych BIAŁYCH plaż...

4. Przemieszczanie się po wyspie jest trochę utrudnione - chcąc coś zwiedzić, zwykle jest się zmuszonym do jazdy przez rezerwat - pół godziny serpentynami w górę, pół godziny w dół... żołądek się melduje...

5. Pogoda... niby to Afryka, a pogoda w ogóle nie afrykańska. Przez chmury pasatowe klimat na wyspie jest jak na mini-kontynencie. Nie ma gwarancji, że będzie słonecznie i upalnie. Może być wietrznie i zimnawo.

6. Brakowało nam urokliwych miasteczek i zakątków.
Owszem, bywały! Np. La Laguna.
Jednak większość była dość zaniedbana...

Nasze minusy mogą być dla was plusami.
Jeśli jesteście zadowoleni z wakacji na plaży przy hotelu,
tudzież przy basenie, to powinno być wam wszystko jedno.  Jeśli powyższe punkty są dla was po prostu z innych powodów nieistotne, Teneryfa być może was zachwyci.

Jeśli jednak wychodzicie chętnie poza linię hotel-plaża
i oczekujecie wielu atrakcji, wiedzcie, że wystarczy ich na jakiś tydzień. 
Po tygodniu stwierdzicie, że właściwie wszystko już widzieliście, co było obejrzenia warte. Założę się, że po trzecim dniu w rezerwacie też już będziecie mieć dość tej całej pustyni i dreptania na przemian w upale i chłodzie. I jeśli w tym czasie  znaleźliście  urokliwą plażę w pobliżu hotelu, jesteście szczęściarzami. Nasz strzał w dziesiątkę okazał się leżeć po drugiej stronie wulkanu - 
półtorej godziny jazdy od nas...

Nie, nie narzekam. Tydzień na Teneryfie był w sam raz.
Następnym razem wybralibyśmy hotel w północnej części - 
mniej tam turystów, plaża jest cudowna 
i jest bezpośrednie połączenie z resztą wyspy przez autostradę. 

Wrócimy na Teneryfę za kilka lat. Żeby na ten wulkan w końcu wejść. 
Póki co za daleki to lot, zbyt dużo zachodu...
Skłaniamy się w stronę wysp greckich i Turcji. 
Wg nas bardziej się "opłacają" ;o)






Drzewo smocze, tysiącletnie - zwróćcie uwagę na perspektywę: 
obok widać człowieka i palmy... i ogrom tego drzewa...


La Laguna:








Taka miotła sprytna:

Wszędzie takie mięso sprzedawali. Chyba obłożne w soli.


Kommentare:

  1. Hieno,

    moze Cie Teneryfa na kolana nie powalila, ale zdjecia zrobilas przepiekne, jak zwykle.
    Pare razy bralismy kanary pod uwage i jakos tak zawsze przegrywaly z innymi kierunkami. Pewnie sie juz nie skusimy, choc nigdy nie mow nigdy. W tym roku wybralismy karaiby i wrocilismy szczesliwi i wypoczeci. Ciekawa jestem Waszej kolejnej wyprawy, juz czekam na fotorelacje:)

    Pozdrawiam z upalnego dzis Frankfurtu,
    Magdalena

    AntwortenLöschen
  2. Mam dokładnie takie same odczucia. :-)))) Tydzień, i dość, a kiedyś tam (niekoniecznie natychmiast) północną stronę... W ciągu ostatnich 7-8 (?) lat "kiedyś tam" nadal się nie zmaterializowało - są duuużo ciekawsze miejsca w kontynentalnej Hiszpanii.

    AntwortenLöschen
  3. Myślę, że warto zwiedzać świat, żeby się przekonać na "własnej skórze" o kulturze danego kraju, wyspy.... Mnie zachęciłaś w 100%!
    Teraz czekam na Twoją wizytę w Polsce!!!!

    AntwortenLöschen
  4. Na Teneryfe raczej sie nie wybiore, ale ja nie o tym:) Tak naprawde wszedzie znajdziesz te lepsze i gorsze strony, bo cos takiego jak kraj idealny chyba nie istnieje. Najwazniejsze i tak jest to oderwanie od codziennosci, czas spedzony z rodzina, czesto piekna pogoda i po prostu zobaczenie na wlasne oczy jak zyja inni (dlatego staram sie wybierac ciut ciut mniej popularne miejsca choc moze ciut ciut mniej atrakcyjne choc to tez zalezy co nazywamy atrakcja. Dlatego np. u nas byla Minorka a nie Majorka). Po kilku ostatnich wakacjach stwierdzam ze dla mnie najwazniejszy jest jakis apartament / domek zamiast hotelu z restauracja oraz wynajecie samochodu chocby na kilka dni! Teraz mamy na cale wakacje ale podczas innych, te kilka dni z samochodem byly chyba tymi naj. Swoboda, mozliwosc dotarcia do miejsc mniej turystycznych itd

    AntwortenLöschen
  5. Mam podobne odczucia, nie lubię wysp kanaryjskich, byłam widziałam i na tym koniec :) ale z jednym zgodzić się nie mogę ..długi lot 4-5 godzin ?? długi to minimum 12 ...Dla mnie 4 -5 godzin to sama przyjemność :) Pozdrawiam ciepło Ps Sara jak zwykle słodka !

    AntwortenLöschen
  6. ja mam wiele podobnych spostrzeżeń, z tym, że dla mnie przyroda wyspy jest bezcenna :) gatunki i ekosystemy których nie spotkam na naszych szerokościach, czy na nawet nad M. Śródziemnym :) To dla mnie atrakcja nr 1 :D no i widoki! o to się pomądrzyłam, ale tak to po prostu widzę `w moim wymiarze`. Podobnie jak Ty tak ogólnie wolę Majorkę i wyspy greckie. Te ostatnie obstawiałam na ten rok, ale wyszło inaczej. Może na jesieni :D

    AntwortenLöschen