czwartek, 28 sierpnia 2014

Oblężenie Wiednia - wieża Babel


Stoję w samym centrum.
Centrum Wiednia wydawać by się mogło.
Nawet przebrany Mozart ulotki rozdaje.
Grupy turystów z aparatami, chorągiewkami,
przewodnikami, smartfonami, tabletami, zakupami...
Turyści ze świata całego.
Japończycy, Hindusi, czarni, biali, 
zawoalowani, oturbanieni, w negliżu prawie...


Na dorożkę się czając interes obserwujemy.
Dorożka podjeżdża, wysiadają trzy zawoalowane panie
z mężczyzną jednym bez woalki.
Wsiadają dwie istoty w burkach czarnych 
z mężczyzną płciowo jednoznacznie zidentyfikowanym.
I znowu następna karoca w układzie podobnym.
I znowu oczekujące istoty pozawijane po czubek nosa...

"Słuchaj", mówi mąż mój, "ty jesteś pewna, że tą kareta jechać chcesz? Stoimy tu od 15 minut i żaden Europejczyk z wozu jeszcze nie zszedł... Może by tak jaką chustę, żeby w konwencję się wbić?"
Bardzo śmieszne.

A potem w uliczkę modną trafiamy.
Taką gdzie Prada i Dolce uściski wymieniają,
gdzie Gucci i Burberry...
I księżniczki arabskie torbami obwieszone,
tak od niechcenia,
jakby zakupy w Biedronce zrobiły właśnie.
Kupują stadnie, hurtowo...
I choć czubki butów widać zaledwie i torebkę
 drogą piekielnieżona potentata nawet na czarno zawoalowana
emanuje pewnością siebie i elegancją.

Dużo tych muzułmańskich turystek, myślę sobie.
Emiraty pielgrzymują do Wiednia jak do Mekki. Fenomen!
Tylko dlaczego....?






I nagle zdumienie w irytację się przemienia.
Ja rozumiem, Japończycy, gdzie okiem sięgnąć, czy Europejczycy... ale muzułmańscy turyści? W TAKICH ilościach?
Gdzie się nie ruszę, gdzie nie obejrzę,
wszędzie muzułmańskie rodziny (bo oni chyba tylko stadnie domy opuszczają) - kobiety z tabunami dzieci.
Z chusteczkami gustownymi, zapięte pod szyje, z workami na głowach aż do stóp, z kratką na oczach, z osłonką na nos, 
z turbanem, w spodniach, w burkach. Do wyboru do koloru.
To nie turyści... To mieszkańcy Wiednia...



Spowrotem w  hotelu.
Okno na oścież otwieram, nad ulicą się wieszam,
ludzi podglądam. Mąż mnie czasem zmienia, bo też pogapić się lubi ;) 
"Nie uwierzysz!", woła, "zobacz sama!"
Idę zobaczyć to odkrycie jego.
A tam gęsiego, w kapeluszach czarnych,
czarnych płaszczach, podkolanówkach białych, z pejsami...
żydowska rodzina. Jak ze zdjęcia w Jerozolimie...
Tradycyjnie, ortodoksyjnie.
W centrum Wiednia, centrum żydowskie.









Nie zdziwcie się więc, moi drodzy,
jak stęsknieni za Sisi do Wiednia przybędziecie,
by Mozarta posłuchać, historią odetchnąć,
jak świat ten klasyczny do kulis wieży Babel wam urośnie.

Żydów ortodoksyjnych przybywa ciągle,
enklawy swoje mają, takie gdzie żaden niewierny nie wejdzie, a gdzie świat za murami koszerny i wzorcowy.
Na ulicach egzotycznie. Co piątek mężczyźni z pejsami na hulajnogach spieszą szabat świętować. 
Nie trzeba do Jerozolimy wyjeżdżać.
Wszystko to w Wiedniu...

Mniejszość muzułmańska coraz bardziej większością się staje.
W szkołach coraz więcej dzieci tureckich, 
austriackich coraz mniej. 
Wiedeń stawia na tolerancję i wielokulturowość.

Świadkiem tej tendencji plac przed katedrą św. Stefana jest.
Przycupnijcie chwilkę. Popatrzcie,
poczujcie klimat wieży Babel.

8 komentarzy:

  1. "I nagle zdumienie w irytację się przemienia..."???

    OdpowiedzUsuń
  2. Irytacja stad, ze bedac ostatnim razem we Wiedniu nic mi nie rzucilo sie w oczy - ot zwykly Austraicy, europejscy turysci, Japonczycy, z kazdej kultury po trochu. nic nadzwyczajnego. Tym razem zdziwila mnie roznorodnosc kulturowa - szczegolnie naplyw ortodoksyjnych Zydow i muzulmanow. Nie mam nic przeciwko temu. Dziwi mnie tylko fakt, ze zmiany odbyly sie tak szbko i w takim wymiarze. Bo zwlaszcza muzulmanow jest jakos starsznie, strasznie duzo. Mialam nadzieje, ze moze wypowie sie ktos poinformowany i jakos oswieci w tej sprawie.

    OdpowiedzUsuń
  3. swiat muzułmański rozprzestrzenia się w zastraszajacym tempie, oni nie rodzą jednego dziecka tylko dwoje ludzi wydaje na świat 7ro, 8ro a nawet i więcej kolejnych istot muzułmańskich....po co....a po to by w końcu zawładnąć całym światem..Muzułmanie powoli opanują Europę, a tam powoli....myślę, że dzieje się to zastraszajaco szybko, na pewno za szybko...ale cóż taka nacja oni mają swój cel i doskonale go realizują.Za kilkanaście lat będzie ich więcej niż Wiedeńczyków, opanowują tak samo Niemcy, Wielką Brytanie, Francje itp

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Twoje relacje z podróży, okraszone dodatkowo pięknymi zdjęciami. Jedyne, co mnie trochę razi, to pisanie "we Wiedniu", zamiast "w Wiedniu", może jestem pod tym względem przewrażliwiona, ale nie odbieraj tego jako czepialstwa, po prostu taka drobna uwaga. Poza tym blog jest naprawdę cudowny, życiowy i inspirujący. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się o takie drobnostki nie obrażam :) Poprawie i po sprawie :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. No i co z tego! Niech sobie mieszkaja!!

    OdpowiedzUsuń
  7. byłam ostatnio na wakacjach w Szwajcarii, wybraliśmy się nad turkusowe jeziorko Blausee i bardzo byłam zdziwiona, że wszyscy turyści w tym miejscu to Muzułmanie...

    OdpowiedzUsuń