środa, 29 października 2014

Wakacje po sezonie


Tym razem cel miał być inny.
Tanie linie okazały się nie być jednak tanie, 
więc poratowaliśmy się Majorką.

Jak zorganizować wakacje, żeby nie przepłacić?

Jeśli nie jesteście skazani na miesiące letnie,
absolutnie nie wybierajcie się w tym czasie.
W lecie Majorka jest przeludniona,
ceny bezczelnie wysokie,
i pogoda upalna - na plaży wytrzymacie tylko pod parasolem, a każde zwiedzanie będzie mordęgą.
Wypróbowaliśmy...

Najlepiej wybrać się jesienią.
Ceny są o połowę niższe.
Pogoda zaś w sam raz - cieplutko, ale nie upalnie.




Jak jechać tanio?

LOT

Jakieś 3-4 miesiące wcześniej zacznijcie szukać lotu.
Tanie linie lotnicze (Ryanair, Wizzair) mają kontyngent tanich miejsc. Trzeba tylko odpowiednio wcześniej zabukować.
Nie bukujcie w niedziele, bo ceny wtedy są często wyższe niż w inne dni tygodnia.


Latanie Ryanairem ma jednakże kilka pułapek:

1) Bagaż 
Za bagaż płaci się dodatkowo (25 euro za 20 kg - w jedną stronę) - nie wolno przekroczyć tej wagi, w przeciwnym wypadku czeka was wywalanie zawartości walizki na lotnisku i współczujące lub rozbawione miny współpasażerów.
Najlepiej ciężkie rzeczy (np. książki) od razu włożyć do bagażu podręcznego.

2) Pora dnia
Nie polecamy lotów nocnych ani zbyt wczesnych,
jeśli chcecie jeszcze troszkę pospać.
W tanich liniach spanie jest niemożliwe, 
gdyż przez cały czas trwa sprzedaż - wózki jeżdżą w obie strony, wszystkie światła się świecą, nawet o północy.

3) Bukowanie
Przy bukowaniu trzeba niezwykle uważać, żeby nie pozamawiać więcej usług niż się zamierzało. Jest np. opcja dodatkowego ubezpieczenia (która w ogóle się nie opłaca, jak przyjdzie co do czego). Tutaj pojawia się pytanie "Z jakiego państwa jesteś", zamiast "Czy życzysz sobie ubezpieczenie". 
Jeśli wciśniesz swoje państwo, tym samym zamawiasz to nieszczęsne ubezpieczenie. 
Dlatego - oczy szeroko otwarte! - pomiędzy listą państw jest tez opcja "nie życzę sobie ubezpieczenia" i to tutaj trzeba nacisnąć, jeśli nie chce się ponieść dodatkowych kosztów.

4) Rezerwacja miejsc
Ryanair od pewnego czasu ma obowiązkową rezerwację miejsc. Sprawa jest fajna, bo nie trzeba lecieć na łeb na szyję, żeby zdobyć 3-4 siedzenia dla swojej rodziny. 
ALE! Darmowa rezerwacja możliwa jest najdalej tydzień przed lotem. Jeśli więc wasze wakacje trwają więcej niż 7 dni, musicie na miejscu szukać możliwości rezerwacji miejsc (to akurat można załatwić własnym smartfonem) i wydrukowania biletów. 
Druga opcja - rezerwacja miejsc dalej niż tydzień przed odlotem jest płatna - 5 euro za bilet.

Ogólnie więc jest tak, że Ryanair jest tani, ale trzeba go przechytrzyć ;o)



HOTEL

Porównajcie oferty na rożnych portalach: expedia, holidaycheck oraz bezpośrednio w hotelach, które was interesują. 

Przekalkulujcie, czy faktycznie musicie mieć All Inclusive.
Jeśli planujecie wycieczki, warto się zastanowić nad HP.



AUTO

Nie wynajmujcie auta w hotelu, bo jest to bardzo drogie.
Jeśli chcecie mieć auto na stałe lub na dłuższy okres, wynajmijcie je od razu na lotnisku. Jeszcze lepiej: Przygotujcie wszystko już w domu - porównajcie ceny i warunki wynajmu - i na lotnisku zgłoście się po prostu po swoje auto. Oszczędzi wam to czasu i pieniędzy.
My obecnie wynajmujemy u Herz-a. 

Jeszcze tańsza opcja to wynajęcie auta w pobliskim biurze.
Jest to tańsze, gdyż biura te nie płacą za wynajem parkingów i stoisk na lotniskach.




PYTANIA?
Jeśli chcecie skorzystać z naszego doświadczenia, po prostu pytajcie!

SUGESTIE?
Jeśli macie swoje sposoby na tanie wakacje, podzielcie się!





... NA KONIEC ...




















 

 

 

7 komentarzy:

  1. Cudowne fotki, swietny filmik, super wakacje i niesamowita Sara!!! alez ona wywija :-) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  2. Superowo!!! :-)))
    A w temacie logistyki wakacyjnej, to wolimy jeździć niż latać, bo 1. zdążenie na cokolwiek w trakcie wakacji jest niewykonalne, a już na samolot o dziwnej porze - podwójnie niewykonalne; 2. zawsze przywozimy coś albo ciężkiego, albo niewymiarowego - przepisy bagażowe nie są dla nas szyte; 3. ten zew asfaltu... oraz 4. te 35-40 euro za nocleg w trasie dla całej rodziny to nie jest majątek, a można pozwiedzać po drodze też.
    Gdybyście chcieli tani a dobry apartament w Hiszpanii kontynentalnej, to mogę podać parę namiarów. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez wole jezdzic, bo mam fobie i boje sie samolotow. Ale jak mus to mus...
      Za to gdziekolwiek jestesmy, od razu bierzmy auto i jezdzimy do znudzenia - w kazda dziure ;o)
      O namiary jak najbardziej poprosze - nigdy nie wiadomo, kiedy da sie meza namowic w koncu na ta Hiszpanie! (Bo pracuje nad tym od pewnego czasu!) ;o)

      Usuń
  3. Bardzo ladne zdjecia i super filmik. My bylismy na wyspie wloskiej w sierpniu i bylo bardzo goraco + mnostwo ludzi na plazy. W nastepnym roku, najchetniej pojechalabym pod koniec wrzesnia ale nie wiem czy bedzie to mozliwe ze wzgledu na szkole dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, super, super, jeden z moich ulubionych Twoich postów. Aaaaaaaż: http://jordaniaokiempolki.blogspot.com/2014/11/bo-jestem.html
    chociaż to za całokształt, oczywiście :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Oczywiście niezobowiązujące, ale gdybyś miała ochotę - zapraszam :-)

      Usuń
  5. piękne zdjęcia z cudownego miejsca, a jakie wspomnienia! :)

    OdpowiedzUsuń