Montag, 27. April 2015

Azylanci




Fala uchodźców zalewa Europę. Nie jakaś tam Europę. Nie jakieś obce kraje czy wielkie miasta. Fala dotarła do wiosek. Do mojej wioski...



Na ulicach coraz więcej chust na głowach, ubogich rodzin z tabunami dzieci, ogorzałych na słońcu języków nieznanych... W szkołach dzieci zagubionych coraz więcej. Jeśli syryjskie dzieci to, to biedy pół. Bo dużo ich w międzyczasie. Jedno drugiemu za tłumacza służy, pomaga, życie w kraju obcym wyjaśnia. Rodzice na kursy językowe jeżdżą. Zostać chcą...

Gorzej jeśli dzieci z Bałkanów to. Dzieci cygańskie, szkoły nie znające, wychowane luźno... zbyt luźno. Co to do szkoły przychodzą, jak im akurat pasuje. Nie uczące się w domu. Nastolatki czytać nie potrafiące, 14-latki, których pisać uczyć trzeba... Dzieci ludzi zdesperowanych, biednych, szukających  "chleba". Dzieci, które góra za rok do kraju swojego biednego wrócić będą musiały, bo Bałkanom azyl nie przysługuje...
A rodzice ich przecież pieniądze ostatnie jakiejś bandzie szmuglującej przez granice Unii powierzyli. Bo azyl obiecano im. Okłamano. Z ostatnich pieniędzy obrabowano. I oni tu, w tym raju niemieckim, pełni nadziei integrują się, języka uczą... albo i nie uczą się, ale i tak zostać bardzo chcą... Bo lepiej pewny zasiłek w kraju obcym, niż niepewne jutro we własnym.

Szkoły wypełniają się dziećmi azylantów. Niemal w każdej klasie dziecko zdezorientowane siedzi. Nie wie, co się dzieje. Nie rozumie... Ale wie jedno: że siedzi tu dla "własnego dobra". Tak twierdzą rodzice.


Syryjskie dzieci powoli czują się jak u siebie. Na festyny kurdyjskie jeżdżą, w weekendy rodzinę i znajomych odwiedzają.
Czas miniony zapomnieć próbują. 
Czas, który w obozach dla uchodźców spędzili. 
Czas na morzu spędzony, w łodzi przepełnionej.
Czas ucieczki przed policją turecką, włoską, austriacką...
Czas w lesie zimnym, wilgotnym...

Syryjskie rodziny... inne niż wyobraźnia maluje.
Żadne tam zacofane Araby, ciemiężone kobiety czy fanatycy...
Normalni, kulturalni ludzie. Dzieci grzeczne, wychowane. Nierzadko lepiej od tych naszych europejskich... Dzieci do nauki się garnące. Z inteligencją różną, jak wszędzie. Ale cwaniaków pośród nich nie ma. Nic za darmo nie chcą.

Szkoda, że bariera tak przepastna być się zdaje... 
Ludzi przeciętnych lęk ogarnia. Że pozawijanych kobiet nagle tak dużo na ulicach. Że rodziny te ogromne w pełnym składzie przemieszczają się. Korowody te uliczne, coraz bardziej powszechne, strachu powodem są. Bo "darmozjady" pieniądze za darmo od narodu niemieckiego dostają... I co to są w ogóle za ludzie? Osiedlą się, języka nie nauczą, tylko do tych swoich meczetów jeździć będą i bomby podkładać... Strach ma wielkie oczy.

Bo człowiek się boi, jak nie zna.

A jakby to było, gdyby tak na odwrót?
Gdyby to nam pomocy przyszło szukać w kraju obcym?
Mieszkanie by się znalazło skromne, pieniądze, kurs integracyjny...
i nienawiść w oczach tych, którzy serca małego...



Kommentare:

  1. o rety:( przywykłam juz do tych chust bo u nas tego sporo choc nie powiem ze czasem nie mam złych mysli o nich....ze sie nie boje...dlatego z duzego miasta na wioche zwiałam zeby ich czesto nie widziec...masz racje człowiek sie boi jak nie zna...ale jak zna tylko ze złej strony to tez ma obawy ehhhhh..... szczerze - przesrane takie zycie emigrantow!!! ja mialam ciężko - nawet bardzo ale mają ciężej jak widac....choc teraz jak ludzie przyjezdzają chocby do UK z innych krajow to od razu cwaniaki....zupełnie inny start mają niz my w 2005 mielismy....wkurza mnie to bo niektorzy nie potrafią docenic tego co mają choc maja dobrze i jeszcze narzekają...uff ufff namotałam w komentarzu pewnie troszke ;-) buziaki!!

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Tak to właśnie postrzega obecnie wielu Niemców.

      Löschen
  2. Z jednej strony starasz się w swoich wpisach wykazać jakąś empatią w stosunku do sytuacji osób niemieckojęzycznych, przyjeżdżających do Niemiec, z drugiej strony... wybacz... walisz takimi oceniającymi sformułowaniami, które są wg mnie zupełnie niedopuszczalne.

    "Gorzej jeśli z Bałkanów, dzieci cygańskie, zbyt luźno wychowane"...
    "Na ulicach coraz więcej chust na głowach, ubogich rodzin z tabunami dzieci.."

    Twój wpis i komentarz powyżej przypominają mi dość powszechną postawę: "Jestem tolerancyjna, ALE".

    Szokuje mnie to, jeśli wiem, że takie rzeczy pisze wykształcona nauczycielka.

    lolka

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. To może by tak do końca... Gorzej jeśli z Bałkanów, bo trud ich daremny. Azyl im nie przysługuje i po prostu zal ludzi! Nie dlatego gorzej, ze Cyganie, tylko dlatego, ze właśnie bez szans...

      Co do drugiego sformułowania, to musisz wytłumaczyć, co w nim niedopuszczalnego. Pisze co widzę: Biedne rodziny z mnóstwem dzieci. Fakt, który wywołuje lekkie zaniepokojenie wśród ludności tubylczej. Bo nowy to widok.

      Löschen
  3. To, co mnie uderza, to następujące sformułowania:

    "Coraz więcej chust na głowach..." - a ja mam wrażenie jednak, że to nie chusty się poruszają po mieście, lecz kobiety, które te chusty noszą. Takie uprzedmiotowienie nie jest znakiem otwartości.

    "Tabuny" - jest to stwierdzenie bardzo oceniające. Po pierwsze nie zauważyłam reguły, iż rodziny z krajów bałkańskich są wielodzietne. Po drugie, jeśli tak miałoby nawet być, to czy wielodzietność to coś złego?

    I w końcu:
    "Syryjskie rodziny... (...) Dzieci do nauki się garnące. Z inteligencją różną, to fakt. "

    Nie pojmuję, jak różnorodność poziomu inteligencji można przypisywać narodowości??? Czy w Niemczech z inteligencją nie jest różnie? Czy w Polsce nie jest różnie? Wybacz, ale jest to beznadziejne zdanie.

    Mam jedynie ogromną nadzieję, że większość tych wpadek wynika jedynie z tempa, w jakim prawdopodobnie powstała ta notka i z powierzchowności zajmowania się tematem w niej, a nie z braku wrażliwości i otwartości...

    lolka



    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. No widzisz, a mnie wlasnie te chusty sie w oczy rzucaja, a nie kobiety, ktore je nosza. Bo kobiety jak kobiety, ale te chusty cos znacza. Nie koniecznie religijnosc. Zwykle zas pewien porzadek rzeczy, kulture, mentalnosc - rzeczy, z ktorymi czesto sie nie zgadzam. W koranie nie ma obowiazku noszenia chusty...
      Pewnie, ze sa tez wyempacypowane Arabki, ktore studiuja, robia kariery i nie daja sie zaszufladkowac.... Tylko ze posrod azylantow takiej ochustowanej kobiety jeszcze nie widzialam. Widzialam za to mnostwo analfabetek, ktore nigdy nie mogly chodzic do szkoly, bo wydano je wczesnie za maz i kazano rodzic dzieci - jedno po drugim. Ale byc moze widzialam za malo...
      Czy wielodzietnosc to cos zlego? Nie. Sama w sobie nie. Znam wspaniale rodziny wielodzietne i sama kiedys o takiej marzylam. Problem pojawia sie, jak wielodzietnosc nie jest wynikiem wyboru, tylko niewiedzy, ignoracji czy narzuconego stylu zycia...
      Stwierdzenie o tabunach dzieci tyczylo sie rodzin z Syrii, a nie z Balkanow. Wroc do tekstu. Przeczytaj ze zrozumieniem.
      Zaznaczylam, ze syryjskie dzieci maja rozna inteligencje, gdyz caly akapit o nich byl bardzo pozytywny - tak jakby posiadaly nie wiadomo jaka inteligencje czy nadprzyrodzone umiejetnosci. A wiadomo, ze tak nie jest. Wzmianka o roznej inteligencji posrod dzieci syryjskich sluzyla do podkreslenia faktu, iz MIMO TO nie ma wsrod nich leserow - nasze syryjskie dzieci WSZYSTKIE ucza sie pilnie, integruja sie, blagaja o dodatkowe prace domowe i robia fajne postepy..
      Dzieci z Balkanow w naszej szkole bez wyjatku pochodza z rodzin cyganskich. Przychodza do szkoly w kratke - jak im sie akurat chce. Rodzice niewyksztalceni - ani jezyka, ani podstawowego wyksztalcenia. Narzuca sie pytanie - to z czego oni zyli? I skad wzieli pieniadze (duzo pieniedzy!) na oplacenie szajki szmuglujacej ludzi do Unii? I z czego zamierzaja zyc w Niemczech - bez jezyka, bez wyksztalcenia....
      Tak z ciekawosci - mieszkasz w Polsce, czy tez za granica?

      Löschen
  4. Lolka jest przykładem rządzącego w demokracji tłumu - "skoro ja czegoś nie rozumiem, to nie znaczy że jestem tępa, to nie znaczy, że jestem zbyt leniwa, to znaczy, że zagadnienie jest niedopuszczalne". I np. z zadań maturalnych wykreślamy całki, bo ona nie rozumie. Albo wykreślamy znajomość kanonu lektur, bo się jej nie chciało przeczytać. A że przez to "matura" robi się pośmiewiskiem, traci cały sens ... "lolki" mają to gdzieś.
    W konkretnym przypadku - to nie kobiety są problemem, tylko ich chusty. Kobiety czy mężczyźni w niczym nie przeszkadzają. Natomiast przeszkadza stan ich umysłów. Ich kultura. Z której są tak dumni, że nawet nie próbują się wtopić w miejscowe społeczeństwo. A to ta sama kultura, która doprowadziła do wojen, które ich wygnały z ich krajów.
    Ktokolwiek ma trochę w głowie pamięci inteligencji pamięta rzeź w Rwandzie i co było potem. Najpierw Hutu wymordowali milion Tutsi. Tutsi chwycili za broń i Hutu uciekli. Głównie do Zairu. I tam mordercy nagle stali się biednymi, nieszczęśliwymi uciekinierami żądającymi od wszystkich pomocy. Niedługo potem okolice obozów dla uchodźców zaczęły płonąć, bo Hutu swoje żądania zaczęli egzekwować zbrojnie.
    Współcześni uchodźcy z Syrii, Libii, Somalii, Kosowa to tez nie są biedne nieszczęśliwe aniołki. Do Europy dostają się najbezwzględniejsi, najsilniejsi i najbogatsi. Często, gęsto są to funkcjonariusze tajnych policji upadłych reżimów, kacykowie i ich ochroniarze etc. Ludzie, którzy na pewno nie ciężką pracą zdobyli pieniądze by opłacić przemytników. Ale i to nie byłoby takie złe, gdyby nie fakt, że oni wcale nie zamierzają w Europie zmieniać swych przekonań (i chusty są tego symbolem), sposobów na przetrwanie. I uczą tego swoje dzieci i wnuki. Które potem dołączają do ekstremistów. I tego jak najbardziej każdy rozsądny człowiek musi się bać.

    zaz

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Dzieki za ten komentarz. Mam takie same obawy. Biedne, niewyksztalcone rodziny, majace jednak wystarczajaco pieniedzy na oplacenie przemytnikow.... Skad? ...
      Ich dzieci - chodzace do szkoly w kratke, nie uczace sie. Ba! Jak maja sie uczyc, jak nawet czytac nie potrafia i trudno ich tego nauczyc? Robimy co mozemy, ale skutkow wiele nie widac.
      I teraz te dzieci koncza szkoly, zostaja w Niemczech.... i zyja tak, jak ich rodzice... na bezrobociu, bo tak latwiej. Albo bo ich nikt zatrudnic nie chce, jako ze wyksztalcenia nie maja. Jezyka tez sie nigdy nie nauczyly... Zaczynaja wiec zyc w gettach, na skraju spoleczenstwa, obwiniajac narod niemiecki za wszystko co sie da. A stad prosta droga do ekstremizmu...
      Zeby choc te dzieci sie z tego wyrwaly... ale jak sie maja wyrwac, jak rodzice pozwalaja im zostawac w domu, zamiast poslac do szkoly? Jak ma sie cos zmienic, jak maly pasza ma za nic nauczycielki w szkole?...
      Niemcy zaczynaja sie bac. Bo fala uchodzcow zalala kraj. I nie wiadomo, czy cos dobrego z tego wyniknie... Ja mam nadzieje. Ze choc dzieciom tych ludzi pomoc sie da.

      Löschen
    2. Przerazaja mnie wasze powyzsze komentarze.
      Nie dlatego, ze nie mam wiedzy, drogi/a zaz, na temat funkcjonowania obcokrajowcow w Niemczech. Mam odczucie, ze sie w miare odnajduje w tym temacie. Jestem nauczycielka w Niemczech i wychowawca klasy dla obcokrajowcow.

      To, co mnie przeraza, to wrazenie, ze wy tez po prostu sie boicie "chusty" i ze jej nie chcecie na swoim podworku widziec. Bo innosc zawsze jest trudna do zrozumienia i zaakceptowania, wiec latwiej innosc wywalic.

      Znam problemy ludzi przyjezdzajacych tu z roznych krajow.Obraz tych ludzi, jaki ty nakreslilas jest jednak bardzo stereotypowy.
      Mam w klasie romskie dziewczyny z Balkanow, pochodzace z prostej rodziny, ktore przez ostatnie pol roku ani razu sie nie spoznily i nie opuscily zadnego dnia.
      Mam Syryjke w chuscie, z tradycyjnej rodziny, ktorej hobby jest plywanie, (plywa w publicznej plywalni.)
      I dziewczyne z Jemenu, religijna muzulmanke, ktora chusty nie nosi, bo nie czuje takiej potrzeby.

      To takze statystyczni obcokrajowcy.

      Dziwi mnie, ze jestes w sytuacji, w ktorej na co dzien mozesz tym ludziom, w ramach mozliwosci, pomagac ( mam nadzieje, ze pojecie dydaktyczne Binnendifferenzierung nie jest co obce), a tak naprawde liczysz na to, ze ktos przyjdzie i zalatwi sprawe.
      To osoba mozesz byc ty, dokladajac swoja mala cegielke.

      Lolka

      Löschen