środa, 6 kwietnia 2016

Kreta przed sezonem - Highlights


W zeszłym roku ruszyliśmy na Kretę na oślep w przeświadczeniu, że zjedziemy ją w przeciągu tygodnia i zobaczymy co trzeba.
Przeszkodą okazała się imponująca wielkość wyspy, której w nasze plany nie wkalkulowaliśmy. W rezultacie umęczyliśmy się parogodzinnymi jazdami wzdłuż i wszerz - zupełnie bez pojęcia o realiach. A realia są takie, że przed sezonem większość atrakcji turystycznych jest pozamykana. Trzeba o tym koniecznie wiedzieć chcąc uniknąć frustracji i rozczarowań.

Co więc przed sezonem?
Plaże! Różnorodne, malownicze, zaskakujące.

Nasz faworyt: Elafonisi na południu wyspy.
Droga od Rethymno wynosi jednak 2 godziny!
Jest to więc cel na wycieczkę całodzienną.
Ale zobaczcie, jak tam pięknie i egzotycznie!










Plaża Matala - sama plaża nie zachwyca.
Ale kulisy owszem!
W tle jaskinie, będące początkowo po prostu miejscem spoczynku wiecznego dla starożytnych.
W 20. wieku zostały one odkryte i zamieszkane przez hipisów.
Obecnie gotowe do zwiedzania (za opłatą) - jednakże tylko do godz. 15.00! W celu zwiększenia zadowolenia ze zwiedzania należny: 1) pozostawić bagaż plażowy w aucie, gdyż trudno się z nim wspinać, 2) założyć stabilne buty (żadne tam klapeczki!).
Po skałkach można się wspinać, skakać, zjeżdżać oraz pełzać przez otwory miedzy jaskiniami.












Plaża Preveli - niezwykła ze względu na dopływ słodkowodnego strumienia wąwozowego. Strumień ten uchodzi do morza na tejże plaży przecinając ją na pół. Po jednej stronie można więc kąpać się w morzu, po drugiej w lekko kamienistym strumieniu. Ze względu na te nietypowe warunki w wąwozie utworzyła się swoista oaza - gaj palmowy typowy dla Afryki, sceneria biblijna. Do lasku koniecznie należy się udać na krótką wycieczkę - najlepiej nie za późno, kiedy wąwóz jeszcze nie jest zacieniony! Wycieczka kończy się na głazach spoczywających w strumieniu, na które można się powspinać i porobić fantastyczne zdjęcia. Ambitni mogą iść dalej - ale to już opcja dla dobrze wyposażonych i gotowych na poświecenia.
















Uwaga! Dojście do plaży Preveli jest mylące: 
Ze stromej drogi prowadzącej do klasztoru Preveli trzeba zboczyć w lewo - bardzo stromo. Droga wygląda jak prywatny (asfaltowany) dojazd do pastwiska - nie dajcie się zmylić - na końcu tej drogi jest obszerny parking.
Następna pułapka: Wygląda na to, że wszystkie wyjścia z parkingu są pozamykane. Otóż nie! Te bramki swobodnie się otwiera, a pozamykane są tylko dla dobra błądzących zwierząt.


Aby dostać się do plaży trzeba pokonać ponad 400 schodów w dół:



Na końcu jest znowu bramka chroniąca zwierzęta:




Będąc w okolicy opłaca się też wstąpić do klasztoru Preveli.
Pobierany jest niewielki wstęp, ale myślę, że opłaca się zapłacić, bo kulisy klasztoru są naprawdę malownicze.







Jadąc w kierunku Preveli - zupełnie niedaleko i po drodze - przy starożytnym moście rzymskim:




Dumne odkrycie mojego męża:
Ogród botaniczny miedzy Chania a wąwozem Samaria.
Ciekawy, romantyczny i niezwykle fotogeniczny.
Przez ogród prowadzi ścieżka, po której nadreptawszy się odpowiednio można zobaczyć bogactwo roślin śródziemnomorskich. Mnóstwo drzew pomarańczowych. Jeziorko, zwierzęta, motyle... Można tu spędzić sporą część dnia.
Wycieczka kończy się w restauracji oferującej tradycyjne dania greckie. Opłaca się! Siedząc na tarasie, ma się uczucie, jakby się było nad dżunglą. Widok na ogrody i okolicy - niesamowity.












Na koniec przypomnę o odwiedzeniu miasta Rethymno.
Nie tylko port, cudne uliczki... Także twierdza, na dachu której rozpościera się ogromna łąka, domki, murki, świątynie...





Chania... cudowny port. Odrobinę przypomina Wenecję...







Georgiopolis



Widok na południową część wyspy:




Więcej o zachodnich regionach Krety  - tutaj
Tutaj o Krecie wschodniej.

1 komentarz:

  1. Piękne zdjęcia! Lubię takie internetowe wojaże :)
    Ogród botaniczny przyciągnął moją uwagę. Jakże romantyczny! Mogłabym w nim zamieszkać ;)Dodam jeszcze, iż bardzo podoba mi się połączenie bluzeczki od "Pola and Frank" z tą spódniczką.

    OdpowiedzUsuń